Spatial Agent
Aneta Kopczacka

e-splot.pl
11.2011
W projekcie Oranż Ewa Axelrad, podobnie jak we wcześniejszych swoich realizacjach, wychodzi od przestrzeni galerii, w której ma zaprezentować swoje prace. Artystka stara się wykorzystać to, w jaki sposób dana przestrzeń wpływa na przebywającego
w niej człowieka. Po raz kolejny mamy również do czynienia z wystawą niezwykle estetyczną, czystą, minimalistyczną. Zaprezentowano bowiem jedynie dwa obiekty – jednak w przypadku projektu Oranż najważniejsze jest to, co fizycznie nieobecne.
Artystka, przygotowując się do wystawy, działa jak szpieg – rozpoznaje teren i stara się ‘zwerbować’ przestrzeń, przeciągnąć ją na swoją stronę i zawładnąć nią w całości. W efekcie, wchodząc do galerii, która jest dobrze znanym, klasycznym ‘białym’ kubikiem, gdzieś podskórnie odczuwamy, że wkroczyliśmy na teren wroga.
Użyte przeze mnie militarne słownictwo jest zresztą jak najbardziej na miejscu, gdyż wystawa Oranż w jakiś sposób dotyka problemu ‘wojny’, na co naprowadza nas towarzyszący wystawie tekst kuratora Piotra Pękali oraz tytuły prac – Przeciek i Fair Child UC-123.
Centralnym elementem ekspozycji jest niewielki model samolotu oświetlony reflektorem. To lekko zmodyfikowana kopia amerykańskiego samolotu Fairchild, który był wykorzystywany między innymi podczas operacji w Wietnamie [...] ciąg dalszy
tu lub w pdf-ie tu.

Wersja PDF

____________________

ORANƵ Ewy Axelrad
Piotr Pękala

Tekst towarzyszący wystawie ORANƵ (2011)
Czyż bowiem jasność widzenia – otwarcie się umysłu na prawdę – nie polega na dostrzeganiu stałej możliwości wojny? E. Lévinas


Przeestetyzowany obraz zjawisk występujących w współczesnej kulturze, w sztuce Ewy Axelrad uwalnia swój przeciwległy ‘cień’
w postaci choroby. Podobnie jak w zaburzeniach psychicznych o dwubiegunowym charakterze, jeden epizod maniakalny, pociąga za sobą nieodwołalność wybuchu przeciwległej neurozy. Mimo tego, iż wstępnie ten drugi syndrom pozostaje w uśpieniu, to jednak istnieje on równolegle do zaistniałej dysfunkcji oraz ujawnia się z tą samą siłą.

Te krańcowe afekty odtworzone są przez artystkę i spakowane w jednej przestrzeni. Galeria za każdym razem czynnie uczestniczy w rozwoju tej choroby; służy jako scena uwalniająca kolejne psychodramy. Dlatego też, staje się ona jak gdyby przestrzenią psychiczną. Jej ‘stan’ oddziałuje zarówno na umieszczone tam postacie i przedmioty, ale również wywołuje określone emocje we wchodzącym do jej wnętrza widzu. Galeria zatem, pomimo że początkowo wydaje się być miejscem przyjaznym, finalnie okazuje się być domem goszczącym demona. Przetrzymywany w tym wnętrzu duch, z którym zostajemy zamknięci sam na sam, ma na swoim sumieniu zbrodnię. I mimo tego, że podejrzany pedantycznie czyści swoją celę, wyparta wina eleganckiego mężczyzny pojawia się na jednej z otaczających go ścian w postaci ‘projekcji’.

Jednakże powołując się na Emmanuela Lévinasa stwierdzamy, że: Ta separacja nie jest po prostu negacją1 Kliniczny charakter ekspozycji zostaje zastosowany raczej w celu wyraźniejszego zaobserwowania choroby. Najpierw rozpoznajemy ją na powierzchni perfekcyjnego przedmiotu. Choroba powłoki pięknego ciała okazuje się być jedynie symptomem, zdradzającym głębinową dysfunkcje, kryjącą się gdzieś wewnątrz ‘organizmu’, za jaki możemy uznać współczesną kulturę. (...) ciąg dalszy tu
lub w pdf-ie tu.

1. E. Lévinas, Całość i nieskończoność, Esej o zewnętrzności, przeł. M. Kowalska, Warszawa 1998, s. 114.

Wersja PDF

____________________

Być usidlonym.
Anna Czaban

Fragment tekstu zawartego
w katalogu
z wystawy zbiorowej Kłusownicy (2011)
ISBN
978-83-61886-26-6
(...) Wyrastający z metalowej konstrukcji sufitu galerii, niezwykle precyzyjnie wykonany ażurowy tunel, przybierający kształt ogromnego leja to instalacja Ewy Axelrad zatytułowana Plant. Artystka w tytule podaje przypis – plant z ang. 1.roślina, 2. wszczepiając, 3. pułapka. 4. wysadzić; power plant 5. elektrownia atomowa, podpowiadając tropy interpretacyjne. Monumentalny obiekt w zamierzeniu miał przybrać kształt odwróconego komina elektrowni atomowej. Niedokończony projekt przypomina raczej tornado, w którego środek można wejść, orientując ciało w pozycji centrum, punktu zero. W pracy tej idealnie został odtworzony wzór konstrukcji sufitu, przez co nie wiadomo, w którym momencie mamy do czynienia z właściwą przestrzenią galerii, a kiedy
z artystyczną ingerencją. Można wręcz powiedzieć, że artystka przejmuje władzę nad przestrzenią, niepostrzeżenie ją zagarnia
i wchłania. Rzemiosło jest tutaj tak nienaganne, że trudno ocenić, z jakiego tworzywa praca została wykonana. I by nie uszczknąć jej czaru, niech pozostanie to w sekrecie. Axelrad po raz kolejny* uwodzi widza atrakcyjnością czystości i subtelności realizacji, jednak tylko po to, aby odkrył on grzęzawisko niewygodnych myśli leżących u jej podstawy. By stał się w tym momencie częścią pracy. Urzeka pięknem, by wywołać zgrzyt, a im bardziej zachwyca, tym większą powoduje konfuzje. (...)

*W marcu 2011 w Galerii Miejskiej Arsenał artystka wykonała instalację site-specific SUCHE, której zamierzeniem było również uwiedzenie widza klarowną i czystą sytuacją, która jednak generowała niewygodne i przykre uczucia

Wersja PDF katalogu

____________________

Zuzanna Hadryś
& Michał Lasota

Tekst zawarty
w katalogu
z wystawy zbiorowej MIR (2011)
ISBN
978-83-89778-22-2
Instalacja fotograficzna* Ewy Axelrad jest pracą wymagajacą wnikliwego czytania znaków, które artystka zostawiła odbiorcy.
W trudno dostępnym miejscu ciemnego pomieszczenia na dużym lightboksie widać obiekt kształtem przypominający skałe, nieregularnś kamienną bryłę; fotografię można obejrzeć jedynie z bliskiej odległości.

Elementem instalacji jest ulatniający się aromat goździkowy, stosowany jako środek znieczulający w zabiegach dentystycznych. Praca przywołuje całą gamę nieoczywistych i niepokojących skojarzeń związanych z 'domowością', takich jak intymność fizycznego kontaktu, czystość czy bezpieczeństwo.

* IS IT SAFE, instalacja 2011

Wersja PDF katalogu

____________________

SUCHE
Anna Czaban

Tekst towarzyszący wystawie indywidualnej
SUCHE (2011)
Realizacje Ewy Axelrad biorą swój początek w myśleniu o przestrzeni, zarówno jej fizycznych, funkcjonalnych właściwościach,
jak też o delikatnych napięciach i dynamikach, odczuwanych przez człowieka w kontakcie z nią. Artystka zaburza konwencjonalne kody zachowań widza w galerii, wprowadza go w stan zmieszania, konfuzji, a wręcz zaniepokojenia. Metody, jakich używa, są bardzo subtelne, a forma, jaką operuje, zazwyczaj bardzo prosta i ascetyczna. Najnowszy projekt artystki zatytułowany SUCHE
to instalacja site-specific, która wykorzystuje właściwości architektoniczne dolnej sali Galerii Miejskiej Arsenał pozostawiając niepewność tego, co zostało stworzone specjalnie na wystawę, a co jest właściwą, „naturalną” częścią przestrzeni galerii. Artystka tłumaczy: Płynność tych granic daje odbiorcy możliwość różnego poziomu ‘zanurzenia’ w realizacji i pozwala kwestionować jej elementy. Interesuje mnie moment, w którym widz daje się uwieść atrakcyjnej czystości realizacji, jednak tylko po to, aby odkryć grzęzawisko leżące u jej podstawy. W tym momencie staje się on już częścią pracy. Nieprzypadkowe w tym kontekście są motywy, po które sięga artystka – higiena i przemoc, które wchodzą tutaj w niepokojący związek. Higiena posunięta do poziomu dezynfekcji, ta z kolei do wymazania, czy wręcz likwidacji, a stąd już krótka droga do eksterminacji. Higiena może stać się agresywnym narzędziem kontroli, dominacji i przemocy, a także okrutną taktyką wojenną. Ledwo zarysowana tutaj militarność nie jest całkiem bez znaczenia, aczkolwiek do widza należy intensywność jej odczytania. Artystka abstrahuje cechy, jakie są jej przypisane, takie jak dyscyplina, dominacja i hierarchia, ale też schludność, czystość czy sprężystość. Ich atrybuty znajdziemy
w różnorakiej postaci, począwszy od czystości kompozycji, poprzez lśniące i gładkie powierzchnie, aż po wrażenia zapachowe. Wszystkie te czynniki mają na celu uwiedzenie odbiorcy, który niechybnie wpada w pułapkę i sam może się poczuć jak oprawca. Instalacja ta, zbudowana na niepewności, z pozoru klarowna i nieskomplikowana obfituje w wiele zaskoczeń. Należy także wspomnieć, że tablica okulistyczna jest wynikiem współpracy Ewy Axelrad z brytyjskim artystą Steve’m Press’em.

Wersja PDF katalogu